smaki z Kociewia i nie tylko




Wpisy z tagiem: zaklepka

poniedziałek, 30 maja 2011
Kiedy pustki w lodówce - zaklepka

zaklepka

W weekend moja rodzina wędrowała sobie,więc nie trzeba było gotować. Wczoraj do domu wrócilismy wieczorem, w lodówce pustki. Ranek powitał nas upalnym wietrzykiem, odechciało mi sie jechać 15 km po zakupy. Co na obiad?

Nagle pzrypomniał mi się mój brat, który w sobotę zachwalał swoją zaklepkę. Kupiłam więc w pobliskim sklepie, czyli jak to się mówi na Kociewiu - spółdzielni, maślankę i trzy zakwaszane śmietany. Koperek zawinięty w folię aluminiową przetrwał w nienagannym stanie w szufladzie lodówki. Najbardziej mnie zmartwiły ziemniaki,niby młode, ale   h o l e n d e r s k i e !  Wiem, wiem, bez paniki, ale... 

Obrałam jednak te ziemniaki i pokroiłam w niedużą kostkę (jak do zupy), zalałam wodą, włożyłam jedna cebulę, 3 ziela angielskie, czyli po naszamu kubaby, włozyłam listek laurowy, posoliłam i postawiłam na ogniu.
W tym czasie wsypałam do miski 1 łyzkę mąki, rozmieszałam z maślanką i śmietanami.
Ki
edy ziemniaki były miękkie, rozprowadziłam śmietany gorącym wywarem z gotowania ziemniaków i wlałam wszystko do garnka. Zagotowałam. Na koniec wsypałam sporą garść posiekanego koperku. Zaklepkę w większości podaje sie u nas z gotowanym jajkiem i tak zrobiłam.

W moim domu jednak mama zawsze smażyła nam do zaklepki naleśniki z twarogiem lub lane placki z jabłkami. Zupa musi być lekko kwaśna.

 Składniki: (na sześć osób):

  3 zakwaszane śmietany (200 g)

  maślanka (400 g)

  łyżka mąki

  3 ziela angielskie

  listek laurowy

  nieduża cebula

  sól

  spory pęczek koperku

  jajka na twardo