|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Moje ulubione blogi
Tagi
|
Wpisy z tagiem: zupa
poniedziałek, 20 czerwca 2011
Sieczka - kociewskie danie
Dzisiaj danie kociewskie, nazywane u nas sieczką. Nie ma obawy, nie będzie to obrok dla konia. Jest to tylko, a może aż zupa. Potrzeba do niej niewielu składników - marchwi, fasolki szparagowej, ziemniaków. Gotujemy wywar na jakimś mięsku - drobiowym, żeberkach lub innym. Następnie dodajemy pokrojona w kostkę marchew i pokrojoną na pól (lub mniejsze kawałki ) fasolkę. Oczywiście wcześniej solimy zupę. składniki: 2 1/2 l wody mięso drobiowe lub inne ok. 60 dag fasolki szparagowej (najlepiej zielonej) 3 pęczki marchewki ok. 8 ziemniaków ( ale to zależy od ich wielkości,teraz są nieduże ) 1/4 l śmietany ocet (ze 2-3 łyżki) cukier ( też 2- 3 łyżki) sól 1 łyżka mąki ( niekoniecznie)
piątek, 03 czerwca 2011
Krem z brokułów z groszkiem ptysiowym
Lato zawitało na dobre? Trzeba zmienić menu. Powinno się jeść warzywa, a tu codziennie nas strasza doniesienia w mediach o kolejnych zatruciach. zaplanowałam zupę z brokułów, może lepiej z mrożonych? Chociaż pani mająca stragan sama uprawia warzywa, więc chyba bez paniki. Do rzeczy - trzeba ugotować bulion warzywny. Ja gotuję sama, ale można z kostki, jak komuś się nie chce, albo się spieszy (muszę dbać o kobiety, żeby się nie przemęczały). Następnie wrzucam do garnka pokrojone w kostkę ziemniaki i gotuję je do miękkości. Potem do garnka wędrują brokuły, ich nie trzeba dlugo gotować – ok.10 min. Kiedy już są miękkie, zlewam część bulionu do innego garnka, a wszystkie warzywa miksuję blenderem. Po wlaniu na talerz, ułożyć na wierzchu groszek ptysiowy, który szczególnie lubią małe dzieci, wiem coś o tym :) Można zamiast z groszkiem ptysiowym podać tę zupę z grzankami z chleba tostowego. Trzeba po prostu chleb pokroić na małe kawałki i usmażyc, najlepiej na oliwie, na złoty kolor. Litr bulionu warzywnego z kostki lub z włoszczyzny 2 brokuły (jeśli sa małe, to nawet trzy) albo 2 opakowania (po 450 g) brokułów mrożonych 3 - 4 ziemniaki groszek ptysiowy (tylko nie niemiecki, bo jest b. słony i niesmaczny) 1 żółtko 1/4 l słodkiej śmietanki 2 ząbki czosnku sól, pieprz (może być biały) kilka kromek chleba tostowego 2 łyżki oliwy
poniedziałek, 30 maja 2011
Kiedy pustki w lodówce - zaklepka
W weekend moja rodzina wędrowała sobie,więc nie trzeba było gotować. Wczoraj do domu wrócilismy wieczorem, w lodówce pustki. Ranek powitał nas upalnym wietrzykiem, odechciało mi sie jechać 15 km po zakupy. Co na obiad? Nagle pzrypomniał mi się mój brat, który w sobotę zachwalał swoją zaklepkę. Kupiłam więc w pobliskim sklepie, czyli jak to się mówi na Kociewiu - spółdzielni, maślankę i trzy zakwaszane śmietany. Koperek zawinięty w folię aluminiową przetrwał w nienagannym stanie w szufladzie lodówki. Najbardziej mnie zmartwiły ziemniaki,niby młode, ale h o l e n d e r s k i e ! Wiem, wiem, bez paniki, ale... Obrałam jednak te ziemniaki i pokroiłam w niedużą kostkę (jak do zupy), zalałam wodą, włożyłam jedna cebulę, 3 ziela angielskie, czyli po naszamu kubaby, włozyłam listek laurowy, posoliłam i postawiłam na ogniu. W moim domu jednak mama zawsze smażyła nam do zaklepki naleśniki z twarogiem lub lane placki z jabłkami. Zupa musi być lekko kwaśna. Składniki: (na sześć osób): 3 zakwaszane śmietany (200 g) maślanka (400 g) łyżka mąki 3 ziela angielskie listek laurowy nieduża cebula sól spory pęczek koperku jajka na twardo
poniedziałek, 23 maja 2011
Chłodnik
Gorąco dzisiaj i nie chce mi się gotować, ale u nas zawsze obiad musi być! Są juz świeże ziemniaki, co prawda jakieś greckie i inne, ale smakują całkiem dobrze, zwłaszcza ze skwareczkami i koperkiem, do tego sadzone jajko od „normalnej” kury, czyli takiej wiejskiej i chłodnik. A robi się go całkiem prosto i moja rodzina go lubi, chociaz oni wszystko lubią, skoro mają obiadek zawsze podstawiony pod nos :)
składniki na kociewski chłodnik: - kefir (najlpiej z Bakomy)
sobota, 21 maja 2011
Pierwsza wiosenna botwinka!
Kiedy zobaczyłam na targu botwinkę, juz wiedziałam,co dziś ugotuję. Co prawda moja mama gotowała ją na kogutku ze swojegu kurnika, ale cóż, nie mam kurnika i pewnie bym nie pozbyła sie swojego kogucika.
|