smaki z Kociewia i nie tylko




Wpisy z tagiem: danie obiadowe

środa, 27 lipca 2011
Pierogi pieczone z grzybami

   Jesień tego lata mamy piękną,ciągle leje i czasami jest nawet ciepło,i dlatego Borach Tucholskich rosną sobie kurki ,i już pojawiły się prawdziwki ! Nakładam więc nieprzemakalną  kurtkę  i do lasu ! Chociaz ostatnio niemile zaskoczyła mnie tablica na drodze we wsi ( taka wieś w lesie) - zakaz wjazdu . Okazało się ,że to " ważniejsi obywatele " mający domy na lato i jeden " bardzo ważny lekarz od głowy "  nie życzą sobie ,aby ludzie jeździli obok ich posesji . Ciekawe tylko , jak udało im się załatwić znak drogowy ,bo kiedyś próbowaliśmy ze szkoły załatwić znak informujący o tym,że w danym miejscu  przechodzą  dzieci i się nie udało :( Wiem,wiem , nauczyciele nie sa nikim ważnym ...

   kurki Tyle marudzenia ,ale tak mnie ta pogoda nastraja pesymistycznie. Z grzybów jednak pożytek jest ,ale ktoś musi je przerobić . Jak zwykle graliśmy w brutalnego marynarza i wypadło na MNIE . Robię więc pierogi z kurkami. Kiedyś robiłam z pieczarkami ,ale skoro teraz trudnimy się zbieractwem ,to z pogardą  patrzę na pieczarki . Lubię robić te pierogi,bo nie trzeba ich gotować ,tylko piecze się w piekarniku.

   ciasto :

   Do mąki dodac miękki tłuszcz (np. kasię ).Drożdże rozetrzeć ze śmietaną i wlać do mąki posolić i szybko wyrobić ciasto . Rozwałkować , pokroić na kwadraty ( chociaz ja ostatnio wycinam kółka jak do pierogów gotowanych ) nałożyć grzybowy farsz , zlepić nakłuć każdy widelcem i posmarować roztrzepanym jajkiem . Połozyć na formie lekko wysmarowanej tłuszczem i piec ok. 15 min. Lepiej kłaść na papierze do pieczenia.

  farsz:

   Grzyby drobno posiekać ,dodać też drobno posiekaną cebulę i udusić na patelni aż odparuje płyn. Odstawić i przestudzić. Dodać ugotowane na twardo i posiekane jajka, bułkę tarta i natkę pietruszki.Posolis i popieprzyć.

    Składniki na ciasto :

2 szklanki mąki

1/2 kostki tłuszczu

1/2 szklanki śmietany

2 dag drożdży

1 płaska łyżeczka soli

 

   składniki na farsz :

1/2 kg grzybów

2 spore cebule

2 jajka ugotowane na twardo

2 łyżki tartej bułki

siekana natka pietruszki

sól, pieprz

łyżka tłuszczu do smażenia

    Oczywiście trzeba zrobić coś do popicia - rosół albo barszczyk najlepiej smakują.

  

wtorek, 21 czerwca 2011
Naleśniki ze szpinakiem

   Długo nie jadłam szpinaku , bo kojarzył mi się z zieloną, mdłą papką. W dorosłym życiu smaki się zmieniają , ale też zmieniły się sposoby przyrządzania potraw. Lubię poznawać nowe smaki i próbować różne przepisy. Te naleśniki są już w moim jadłospisie od dawna , bo są świetnym daniem obiadowym ,ale i niezgorszym na kolację  albo na przyjęcie gości . Chociaż może nie wszystkich trzeba wtajemniczać w zawartość naleśnika , bo wrodzona niechęć do szpinaku ( jak u mojego starszego brata) z góry wyklucza spróbowanie potrawy .

      c i a s t o    n a l e ś n i k o w e

   Jak kiedyś pisałam wyrabiam niektóre potrawy "hurtowo", bo rodzina liczna i nie warto się rozdrabniać. Najpierw trzeba przygotować ciasto naleśnikowe. Mieszam mąkę z jajkami , wodą, piwem i mlekiem ,dodaję  sól, trochę papryki czerwonej i gałki muszkatołowej. Jeśli zrobią się grudki , najlepiej rozbić ciasto blenderem i po sprawie. W skrajnych przypadkach przecedzić przez sito. Ciasto odstawiamy na ok. godzinę do lodówki, aby mąka napęczniała .

       F a r s z

    Kiedy ciasto sobie stoi w lodówce ,nie marnujemy czasu na podczytywanie „Polityki” (jak ja), tylko robimy farsz! Rozdrobniony mmrożony szpinak wkładamy na chwilę do mikrofali albo od razu na patelnię. Ja zawsze sobie go rozmrażam, odlewam nadmiar wody i dopiero kładę na patelnę,na którą wcześniej wlewam  trochę oleju. Smażymy chwilę odparowując nadmiar wody, dokładamy twaróg i przeciśnięty przez praskę czosnek. Twaróg rozgniatamy mieszając wszystko razem drewniana łyżką. Można dodac trochę fety. Solimy, dosypujemy trochę gałki muszkatołowej, czerwonej słodkiej papryki i soli. Masa ma być dość gęsta, tak, żeby nie wyciekała z naleśników, tylko żeby można było ją nakładać łyżką.

  Wyjmujemy ciasto z lodówki i smażymy niezbyt grube naleśniki przecierając patelnię słoninką. Potem na każdy naleśnik nakładamy czubatą łyżkę farszu i składamy w trójkąty.

      s o s

   Aby danie było smaczniejsze , trzeba też przygotować sos .Pomidory z puszki wkładam do garnczka i miksuję .Na patelnię nalewam olej i wkładam jedną posiekana w drobną kostkę cebulę ,chwilę smażę i dodaję przeciśnięty przez praskę ( lub drobno posiekany ) czosnek .Zeszklić i przełożyć do rondelka z pomidorami ,zagotować ,doprawić solą,papryką i ziołami - świeżymi bądź suszonymi. Polewać każdy naleśnik .

naleśnik ze szpinakiem 

składniki (na 15 naleśników) :

3 szkl. mąki

6 jaj

po 3/4 szkl. mleka, wody , piwa

sól , szczypta gałki i papryki czerwonej slodkiej

( jeśli po wyjęciu z lodówki i przemieszaniu ciasto jest za gęste dolać płynu)

 

farsz :

 1 1/2 opakowania mrożonego szpinaku (najlepiej z Hortexu - opakowanie  waży 450 g)

 30 dag twarogu półtłustego ,można dodać np. 1/3 kostki fety

 3 ząbki czosnku

 sól, pieprz, gałka muszkatołowa,papryka slodka

 

sos pomidorowy:

puszka pomidorów

2 ząbki czosnku

cebula

zioła

poniedziałek, 20 czerwca 2011
Sieczka - kociewskie danie

Dzisiaj danie kociewskie, nazywane u nas sieczką. Nie ma obawy, nie będzie to obrok dla konia. Jest to tylko, a może aż zupa.

Potrzeba do niej niewielu składników - marchwi, fasolki szparagowej, ziemniaków. Gotujemy wywar na jakimś mięsku - drobiowym, żeberkach lub innym. Następnie dodajemy pokrojona w kostkę marchew i pokrojoną na pól (lub mniejsze kawałki ) fasolkę. Oczywiście  wcześniej solimy zupę.
W oddzielnym garnku gotujemy pokrojone dość drobno ziemniaki i kiedy warzywa sa miękkie, wkładamy do zupy ziemniaki. Wlewamy do tego śmietanę rozmieszaną z łyżką mąki, doprawiamy cukrem i (niestety) octem. Jak ktoś nie znosi octu, to oczywiście cytryną
. Zupa ma być słodko - kwaśna .
Wiem, że niektórzy nie tolerują octu, ale gotuję tak, jak lubię i jaki smak pamiętam z dzieciństwa. Zapewniam, że cytryną moja mama nie doprawiała, bo ten rarytas pojawiał się tylko z okazji świąt i to nie zawsze .

  składniki:

  2 1/2 l  wody

  mięso drobiowe lub inne

 ok. 60 dag fasolki szparagowej (najlepiej zielonej)

 3 pęczki marchewki

 ok. 8 ziemniaków ( ale to zależy od ich wielkości,teraz są nieduże )

 1/4 l śmietany

 ocet (ze 2-3 łyżki)

 cukier ( też 2- 3 łyżki)

 sól

 1 łyżka mąki  ( niekoniecznie)

sieczka


 


czwartek, 09 czerwca 2011
zupa grzybowa

prawdziwki

 

   Nareszcie się ochłodziło ! Tak naprawdę kocham lato,ale zaatakowała mnie angina i mam dość tego upału . Dzisiaj miałam stracha , zostałam sama w domu , a tu rozszalała się burza, której się panicznie boję. Zawsze w takich sytuacjach szukam miejsca bez okna,żebym nie widziała błyskawic. Dziś było mi trochę raźniej , bo bałam się razem z moim psem , aż się spociliśmy ze strachu ,tak się do siebie przytulalismy :)

   Pomyślałam sobie, że już dawno nie robiłam  zupy grzybowej, a grzybów ci u mnie dostatek,bo przecież mieszkamy w sercu Borów Tucholskich. Ubiegły rok był rajem dla zbieraczy,więc suszyliśmy , zaprawialiśmy , mroziliśmy i rozdawalismy...

   Grzyby należy namoczyć na noc . Czasem jednak , kiedy nagle przyjdzie mi ochota na grzybową , to moczę ze dwie godziny i też smakuje.  Zupę można gotować na kostce rosołowej albo ugotować w niedużej ilości wody wywar z warzyw, wyjąć włoszczyznę  i wlać wywar  do namoczonych grzybów.Następnie  gotujemy  to dodając ziele angielskie ,ziarenka pieprzu i liść laurowy . Kiedy zupa się gotuje ,trzeba zeszklić ( najlepiej na maśle ) pokrojoną w kostkę cebulę i dodać przecisnięty przez praskę ząbek czosnku.Przełożyć  do zupy i dalej trochę pogotować . Ok. 10 min przed końcem gotowania rozmieszać w niewielkiej ilości zimnej wody 2 łyżki kaszki manny i wlać do zupy. Podprawić śmietaną .Doprawić solą i pieprzem ,wsypać posiekaną pietruszkę.

    Jeśli ktoś nie lubi kaszki manny, może pod koniec gotowania wsypać do zupy drobny makaron(np.gwiazdki), tylko trzeba mieszać , aby nie przywarł do dna garnka.

   Łakomczuchy mogą do tego zrobić młode ziemniaczki z koperkiem i jajko sadzone .Piątkowy ( postny!) obiad jak znalazł .

   A takie okazy borowików znajdowałam w ubiegłym roku i teraz zajadam w grzybowej . Jak ktoś będzie blisko ,zapraszam :)

   Składniki:

  10  dag suszonych grzybów  ( ja wsypuję dwie garści)

 zalać  1 l wody

  3 ziela angielskie

  3 ziarenka pieprzu

  liść laurowy

  włoszczyzna ( bez kapusty ) lub kostka rosołowa (ugotować w 1/2 l wody)

 1/4 l słodkiej śmietanki

  2 łyżki kaszki manny (lub drobny makaron)

  sól , pieprz

 natka pietruszki

 1 cebula

 1 ząbek czosnku

poniedziałek, 06 czerwca 2011
Młode ziemniaczki pieczone

   Nareszcie u nas pojawiły się polskie młode ziemniaczki! mniam  :) Pewnie , najlepsze są tak po prostu z wody ze skwareczkami ( niezdrowymi a jakże! ) , posypane koperkiem - pełnia kulinarnego szczęścia . Dzisiaj jednak będą ziemniaczki nieco inaczej.

   Ziemniaki myjemy i obieramy ze skórki,choć śmiało można te pierwsze tylko porządnie wyszorować. Można ułatwić sobie obieranie pocierając je druciakiem ( patent mojej synowej ). Następnie ścinamy lekko czubek ziemniaka ułożonego na płasko , wydrążamy trochę  miąższu i lekko w środku solimy .

   Teraz zabieramy się za to, co wypełni nasze ziemniaki. Mielone mięso doprawiamy jajkiem , solą, pieprzem, posiekanymi ziołami ( bazylią , oregano , melisą , miętą ,majerankiem...) i szczypiorkiem.Wkładamy mięso do ziemniaka, przykrywamy  ściętym czubkiem. Każdego kartofelka lekko skropić oliwą lub rozpuszczonym masłem. Zawijamy w folię aluminiową, na blaszkę i do piekarnika na ok. 1 godz. w temp. 180 - 190 st. C. Trzeba  po prostu po upływie np.40 min sprawdzić jednego ziemniaka, bo długość pieczenia zależy też od wielkości pieczonych kartofelków .

   Podajemy jako danie główne , popijając chłodnikiem ,którego przepis jest na moim blogu. Można do tego zrobić sobie suróweczkę z kapusty. Czasem takie ziemniaczki robimy sobie na grillu zamiast kiełbasek .

   Składniki:

   młode ziemniaki (np. po 4 szt na osobę)

   mielone mięso ( w zależności od liczby ziemniaków,np.30 dag)

   zioła ( jak ktoś nie ma świeżych można wsypać suszone)

   jajko

   sól , pieprz

   szczypiorek

   łyżka oliwy lub masła

 

   Trzeba też miec folię aluminiową.młode ziemniaczki pieczone


piątek, 03 czerwca 2011
Krem z brokułów z groszkiem ptysiowym

Lato zawitało na dobre?  Trzeba zmienić menu. Powinno się jeść warzywa, a tu codziennie nas strasza doniesienia w mediach o kolejnych zatruciach. zaplanowałam zupę z brokułów, może lepiej z mrożonych? Chociaż pani mająca stragan sama uprawia warzywa, więc chyba bez paniki.

Do rzeczy - trzeba ugotować bulion warzywny. Ja gotuję sama, ale można z kostki, jak komuś się nie chce, albo się spieszy (muszę dbać o kobiety, żeby się nie przemęczały). Następnie wrzucam do garnka pokrojone w kostkę ziemniaki  i gotuję je do miękkości. Potem do garnka wędrują brokuły, ich nie trzeba dlugo gotować – ok.10 min. Kiedy już są miękkie, zlewam część bulionu do innego garnka, a wszystkie warzywa miksuję blenderem.
Dolewam tyle odstawionego bulionu, aby zupa była dość gęsta
. Wciskam ząbek  lub dwa czosnku, mieszam żółtko ze słodką śmietaną, dolewam do tego wywaru i wszystko wlewam do zupy. Doprawić solą i pieprzem, dobrze jest dosypać pieprzu białego, jest łagodniejszy.

Po wlaniu na talerz, ułożyć na wierzchu groszek ptysiowy, który szczególnie lubią małe dzieci, wiem coś o tym :) Można  zamiast z groszkiem ptysiowym podać tę zupę z  grzankami z chleba tostowego. Trzeba po prostu chleb pokroić na małe kawałki i usmażyc, najlepiej na oliwie, na złoty kolor.

 
Składniki :

Litr bulionu warzywnego z kostki lub z włoszczyzny

2 brokuły (jeśli sa małe, to nawet trzy) albo 2 opakowania (po 450 g) brokułów mrożonych

3 - 4 ziemniaki

groszek ptysiowy (tylko nie niemiecki, bo jest b. słony i niesmaczny)

1 żółtko

1/4 l słodkiej  śmietanki

2 ząbki czosnku

 sól, pieprz (może być biały)

 kilka kromek chleba tostowego

 2 łyżki oliwy

zupa krem z brokułów z groszkiem ptysiowym

wtorek, 31 maja 2011
Kalarepka faszerowana

   Dzisiaj serwuję kalarepkę faszerowana mielonym mięsem. Potrawa pyszna i szybka,  a to ważne, kiedy ma się na głowie opiekę nad wnuczkami :)

   Kalarepkę należy obrać, odciąć górę (taka przykrywkę), następnie łyżeczką wydrążyć środek. Te wybrane kawałki włożyć do rondla. Każdą napełnić mielonym mięsem, które zamiast cebulki może być doprawione szczypiorem i koperkiem, po napełnieniu mięsem przyłożyć odciętą przykrywką.
Włożyć do rondla na wydrążene części kalarepki. Podlać wodą, posolić i gotować na wolnym ogniu ok.35 min. Podprawić smietanką z mąką lub sama smietanką, wspypać (oczywiście) koperek. I gotowe.
Podawać samą lub z młodymi ziemniakami. Tak naprawdę najlepsza jest latem, kiedy są kalarepki z ogródka, a nie z folii.

   Jeśli po napełnieniu kalarepek zostaje trochę mielonego, zrobić małe klopsiki i wrzucić do rondla obok kalarepek.

    Mięso doprawić jak na klopsy mielone.

 Składniki :

 5 kalarepek

40 dag mielonego mięsa

1 jajko

pół czerstwej bułki

cebulka lub szczypiorek

pęczek kopru

1/4 l śmietanki słodkiej

sól,pieprz

kalrepka  faszerowana